Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

Kontem...(nie)planowanie

kolewoczy

Uwielbiam kontemplować piękno: muzykę, przyrodę, ścieżki polne, szum deszczu w rynnie, maestoso... znaczy maestro we fraku wymachującego pałeczką. Tak się zagapić, zasłuchać, zapatrzeć do bezpamięci. Najpierw jednak zapadłam w niepamięć dosłownie, z ... więcej

Dostawa świeżości

kolewoczy

Cała torba nowych rzeczy. Bo już dawno nie uzupełniałam zapasów. No więc hurtem zamówiłam, kupiłam, przytargałam, rozpakowałam, poustawiałam. Rzeczy w kilku kategoriach: konieczne, potrzebne, przydatne, przyjemne i całkiem zbędne. Łazienkowe wyposaże... więcej

Świat się przekręca

kolewoczy

Jednymi z najbardziej popularnych programów telewizyjnych są od wielu lat wszelkiego rodzaju wynurzenia rozmówców. A to rozmowy w toku, a to na kanapie (kiedyś na kanapie leżało się u psychoanalityka, teraz koniecznie trzeba przed kamerami), a to chw... więcej

Nabywam nowe umiejętności!!!

kolewoczy

Nie sądziłam, że potrafię. Okazuje się, że bilokacja, trilokacja nawet, niewidzialne latanie, reklamowane od dłuższego czasu w necie uczenie się obcego języka w tydzień oraz czytanie w myślach naprawdę są możliwe, co odczułam na własnej skórze. Nie w... więcej

Trzeba z żywymi naprzód iść...

kolewoczy

Odwiedziłam cmentarzy kilka i nie spotkałam żywego ducha! To znaczy spotkałam ich wielu, ale żadnego znajomego. Pamiętam, poprzednimi laty, że podczas cmentarnych celebracji spotykałam znajomych, bliższych i dalszych, raz na ruski rok nawet kogoś z r... więcej

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci