Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

Zdechłam :-(

kolewoczy

12 godzin w pracy. Nie ma mnie... zdechłam...   PS Idiotka ze mnie. Jak mają mi za ten czas zapłacić, skoro sama się nie doliczyłam poprawnie, że wczoraj nie 12 godzin byłam w pracy, lecz 14 (!).  Noż!!! Od ósmej rano do 22-giej to czternaś... więcej

Nuda, panie, nuuudaaa...

kolewoczy

I nastąpił maj. Najpierw prażyło, teraz chłodne noce i poranki. Coś przekwitło, coś zakwitło. Nuda, panie... I praca, praca, praca ... Zalałam młode pędy sosny na nalewkę. Zobaczymy, co dalej, bo nie pamiętam przepisu. 

27 kwietnia??!

kolewoczy

To nie żart. Na 27. kwietnia zatrzymał się mój domowy (miastowy) kalendarz, gdy właśnie zjechałam na powrót z majowego wczasowania. Na dokładkę w międzyczasie ja tu byłam, ba! nawet pracę nawiedziłam, bo całego tygodnia wolnego nie miałam. Na aktuali... więcej

Atrakcje weekendowe

kolewoczy

Kto to widział, żeby w kwietniu tak przygrzewało? Bo upał zaczął się już w kwietniu, gdy jechałam na działkę. Jeszcze nie było tragicznie, więc się zmobilizowałam do koszenia, grabienia, sadzenia, rozsadzania, siania i wycinania - kolejność dowolna. ... więcej

Kryjówka

kolewoczy

Tytuł mylący. Ukrywać się będę pod gołym niebem. Póki co, schronu jeszcze nie mam ;-) Ale w wysokiej trawie na rozłożonym kocu widać mnie nie będzie. Trawa wysoko, bo nie nadążam kosić, gdy się na działce jest tylko raz na tydzień. Więc nie nadążam i... więcej

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci