Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

I po co się tak zabijać?...

kolewoczy

Życie na wsi i posiadanie działki to prawie śmierć na raty. Bo przecież nie zostawię odłogiem. Więc się zakasuje rękawy, wytęża wszystkie siły, planuje zasiewy i zbiory, wytycza rządki, grządki, szpalery drzewek i krzewów owocowych... Co tylko głowa ... więcej

Tu, gdzie bociany spacerują po szosie

kolewoczy

Wcześnie wyjechałam, fakt, ale tutaj wszyscy wstają dosyć wcześnie, i gdy ja dopiero zbieram się z łóżka, zza płotu, zza okna, zza bramy już zewsząd słychać warkot traktorów, pił tarczowych, kosiarek i innych urządzeń. Sąsiad od tygodnia coś klepie. ... więcej

O szczęściu

kolewoczy

Pod poprzednim postem jedna komentująca osoba bawiąc się w proroka przewiduje, że nigdy nie będę szczęśliwa. Toteż dzisiaj będzie wpis o szczęściu. Moje szczęście nigdy mnie nie opuszcza i nigdy nie zapominam je doceniać. Na początek bardzo szczęśliw... więcej

Siła sugestii ;-)

kolewoczy

Zmobilizowałam się i poszłam do lekarza. Tak naprawdę zmobilizował mnie permanentny ból. Próbowałam go najpierw ignorować. Ból - nie lekarza, chociaż to na jedno wychodzi. Udawałam, że mnie to nie dotyczy. Ręka drętwieje? Eee tam, źle spałam. Kolano ... więcej

Co to jest? Czy ktoś pamięta lipiec?

kolewoczy

Co to w ogóle jest? Jaka pora roku??? Czy to lipiec, gdy o piątej rano jest tylko OSIEM stopni powyżej zera?! Na wsi wstaje się wcześnie, o dziewiątej, dziesiątej może już słonko nieco przygrzewa, ale gdy wyjeżdżam rowerem rano wpół do siódmej - jest... więcej

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci