Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

Dzień wyjazdowy

kolewoczy

Dwa dni w delegacji to trochę za dużo, zwłaszcza gdy w sumie jakies 13 godzin spędza się na jeździe. Czuję to w gnatach. Wszystko mnie boli, dziś rano z trudem doszłam do łazienki, bo mnie w kręgosłupie pogięło. Są też plusy, które będę miło wspomina... więcej

Zrywność

kolewoczy

Nie jestem systematyczna, no nie jestem i już. Nigdy nie byłam. Potrafię się zmobilizować na dwa dni, a  potem tydzień odpoczywam i zbieram myśli. Czekam aż znowu się wszystko nawarstwi i konieczny będzie zryw. W poprzednim tygodniu, nie, jeszcz... więcej

Kto buszuje w sadzie?

kolewoczy

      Ostatecznie medalu nie zdobyliśmy,  ale po remisie z Indiami zajęliśmy czwarte miejsce, najwyższe od czasów po II wojnie światowej (bo przed wojną to raz mieliśmy nawet złoto).  Jak tak dalej pójdzie, szanse na medal są... więcej

Ooooo, idziemy po medal!

kolewoczy

W MŚ siatkówki już wygraliśmy, ale nie chowajcie chorągiewek, nie odchodźcie od telewizorów... Aaaa, nie, przepraszam w telewizji nie ma transmisji, bo to nudne, sposnsorów nie przyciągnie, reklam nikt nie opłaci. No i kto wytrzyma patrzeć kilka godz... więcej

Trzasnęło!

kolewoczy

Uwielbiam takie e-maile: Impreza/wydarzenia (tu nazwa), ranga - WAŻNE!, polecenie służbowe: ZROBIĆ/WZIĄĆ UDZIAŁ/ZORGANIZOWAĆ, termin (Uwaga! uwaga!) - POJUTRZE!!! No super ;-) Rzucam wszystko w te pędy, zakasuję rękawy, odpalam wszystkie możliwe kont... więcej

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci