Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

O tym, że nie wolno lekceważyć przeczuć;-)

kolewoczy

Jestem na przymusowej labie. Nic to, że w zasadzie urlopowanie nad morzem odbywałam na początku lipca. Nic, że teraz szczyt owocowania, warzywobrania i przetwarzania plonów na słoiczkowe doznania na zimę. Nic, że akurat porządnie obrodziło i jest w c... więcej

Sierpień, a potem zima

kolewoczy

Mówię do niej: weź koszyk, bo nie wypada, żebym niosła dwa, a ty żadnego! :-))) Chodziło o targ. Pojechałyśmy dokupić pomidorów na keczup. Keczup jest z cukinii, ale przecież pomidory muszą być. Przy okazji patrzę na ludzi. Wszyscy chodzą z koszykami... więcej

Pogoda i deszcz, czasem burza

kolewoczy

Czyli w kratkę. Upały nieziemskie! To znaczy ziemskie jak najbardziej, w sumie nie pierwszy raz takie, ale jak to miło ponarzekać ;-) Ja akurat upały znoszę źle, jestem zdecydowanie zimnolubna, a przynajmniej chłodnolubna. Organizm się jednak przyzwy... więcej

Na co mi przyszło!

kolewoczy

Żeby zrozumieć, jak nisko "upadłam", tytułem wstępu muszę coś wyjaśnić. Otóż chyba do 30. roku życia, a może i dłużej, dokładnie nie pamiętam, nie stosowałam żadnego makijażu. Tylko krem nawilżający. Po pierwsze u mnie w domu nikt się nie malował, zn... więcej

Rozrywki nadmorskie

kolewoczy

Tydzień nad morzem, tak, tak, u nas, w Polsce. Było prawie idealnie. Idealna pogoda - chmury, wiatr jakby głowę miało urwać,  co nieco słońca, ale nie na tyle, by zachodziła konieczność paradowania w stroju kąpielowym. Nienawidzę się opalać. I n... więcej

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci