Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

Syndrom Titanica

kolewoczy

Kolejny tydzień trwa ewakuacja z bloxa, co sprytniejsi rzucili innym tratwy ratunkowe, ale instrukcja obsługi do nich bywa zbyt skomplikowana, toteż zewsząd słychać wołanie o ratunek. Reguł żadnych nie ma: ani że kobiety i dzieci w pierwszej koolejno... więcej

Jak ratowałam kwiatek

kolewoczy

Na moim korytarzu nadal trwają remonty. Są już położone płytki, zostały wrównane ściany, pochowano wszystkie kable. Będzie jeszcze wygładzanie tynków na tych ścianach - już się zaczęło, co oznacza, że gdy wracam po pracy wszędzie i wszystko jest... więcej

Spisywanie

kolewoczy

Wklepuję, przenoszę na dysk, zapisuję, kopiuję i... wydrukuję sobie książkę. Będę miała na pamiątkę. Na starość zapomnę, że świat jest zabawny, wtedy sobie poczytam swoje dawne notki i będę się śmiała. Jak ja dziękuję losowi, że pisałam tylko niecałe... więcej

Jaka piękna pogoda!

kolewoczy

Fantastycznie wiało! Próbowałam wczoraj zgrabić ogródek. Po wycince zostało dużo patyków, z jesieni jeszcze sporo liści, opadłe i zgniłe jabłka ukryte w ziemi i nędznej trawie, mnóstwo winogronowych skórek i resztek z gron objedzonych przez ptaki, ni... więcej

Burza na Słońcu

kolewoczy

Ostatnie zawirowania na bloksie wywołały popłoch i przerażenie. Wszyscy organizują przeprowadzki. W rozpaczy i łzach, a co niektórzy we wściekłości uczą się nowych technologii, rozkminiają - jak mówią młodzi - tajemnice internetowych programów. Na wi... więcej

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci