Menu

nie nazbyt serio

pisanie od czasu do czasu dla zabicia czasu

Burza na Słońcu

kolewoczy

Ostatnie zawirowania na bloksie wywołały popłoch i przerażenie. Wszyscy organizują przeprowadzki. W rozpaczy i łzach, a co niektórzy we wściekłości uczą się nowych technologii, rozkminiają - jak mówią młodzi - tajemnice internetowych programów. Na wielu padł blady strach: wszystko przepadnie! Zginie! Moje pisanie! Moje zdjęcia! Mój blog! Moje adresy! Moi czytelnicy! Niektórzy pisali kilkanaście lat, rzeczywiście archiwum może w takim wypadku być pełne po brzegi. Niektórzy ufnie wierzą, że skoro kopiowali swoje zapiski  na twardym dysku, w dokumentach, na dysku zewnętrznym etc. są bezpieczni i spokojnie patrzą w przyszłość. Gdziekolwiek zapisane, będzie trwało wiecznie. Pisząc nie myślimy, że to miejsce tymczasowe i bardzo nietrwałe. Zrezygnowaliśmy z pamiętników i dzienników pisanych ręcznie w zeszytach czy rodzinnych kronikach. Zrezygnowaliśmy z tradycyjnych albumów na zdjęcia, których już nie wywołujemy u fotografa, mamy przecież ogromne zasoby na dyskach, na portalach, na Picasa Web Albums. Młode pokolenie, uzależnione od elektronicznych GPS-ów, nie potrafi już korzystać z tradycyjnych drukowanych map. Pozbawienie współczesnych ludzi możliwości korzystania z elektronicznych urządzeń wykazałoby, że nagle nasze możliwości przeżycia są mniejsze niż ludzi sprzed wieków. Ale przecież to nie nastąpi! - zawoła ktoś. To tylko czarnowidztwo pesymisty niewierzącego w postęp ludzkości! Zamykają jedną platformę blogową, przeniesiemy się na inną i mrówcza praca blogerów nadal będzie się rozwijała. Czyżby? Owszem do pewnego momentu wszystko działa, będzie działało jak dotąd, może nawet lepiej. Jest tylko taka jedna mała okoliczność: żyjemy w trakcie przebiegunowania Ziemi. To taki proces, w wyniku którego bieguny magnetyczne Ziemi zamieniają się miejscami. One sobie tak wędrują: południowy na północ, a północny na południe. A po drodze mogą utworzyć się inne bieguny, może nawet kilka jednych i drugich i tak sobie będą gaworzyć między sobą, będą emitować fale i zanikać. Kiedy biegun północny wyląduje w okolicach równika, zorze polarne będą widoczne na Karaibach, a nie tylko w Norwegii. Tak sobie będą podróżować może tysiąc, a może sto lat. Tego nie wie nikt. Niemniej w trakcie tych wędrówek Ziemia będzie wystawiona na mocniejsze promieniowanie kosmiczne, na silniejsze oddziaływanie Słońca. Nie, nie będzie, już jest.  W 2012 roku burza na Słońcu spowodowała konieczność wprowadzenia zmian w lotach samolotów. Cząsteczki słonecznej plazmy są w stanie zresetować satelitarne komputery, zakłócić nawigację i komunikację. To była taka sobie burza. Średnia. A może być większa. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy wybuchnie. Zaprawdę, zaprawdę powiadam: wystarczy jedna większa burza na Słońcu, a cały Internet diabli wezmą. Nie zostanie nic: ani blogi, ani zdjęcia, ani newsy, ani poczta. Obudzimy się pewnego pięknego dnia w świecie papieru i pergaminu. Oby nie glinianych tabliczek ;-) 

Komentarze (17)

Dodaj komentarz
  • aga-joz

    Piękna perspektywa. I jakoś się nie martwię, że może to nastąpić za mojego życia. Mimo wszystko blogowanie nauczyło mnie jednej (no, może ciut więcej by się znalazło) pożytecznej rzeczy- dystansu

  • kolewoczy

    :-))) Właśnie, o ten dystans chodzi ;-)

  • idzie_wiosna

    ja od lat skropię sobie ołóweczkiem "HB" w kajeciku... i czasem przenoszę to na komputer ;)

  • idzie_wiosna

    przeniosłem się razem z Wiosną na nowy adres
    idziewiosna.home.blog
    zapraszam do odwiedzania nas i spotkania z Wiosną w nowym miejscu.

  • kolewoczy

    I bardzo możliwe, że to w kajeciku przetrwa dłużej niż zapisane na stronach wirtualnych

  • annazadroza

    Nic nie zastąpi papieru, książki w ręce, zapachu farby drukarskiej - lubię to:)

  • hanula1950

    Jasne, że nic nie zastąpi papierowej książki.

  • urszula97

    Co ma być to bedzie,potrafię dodawać wpisy i blogi,komentowac a to już cos,

  • kolewoczy

    @annazadroza, @hanula, dlatego teżz i tak wolę czytać książki niż blogi

    @urszula, toteż nie panikuję, nawet jeśli zamykają blox,

  • e.urlik

    Kolewoczy, a jeśli to wszystko NIE NASTĄPI? To co wtedy? ;-)

  • kolewoczy

    Pytanie brzmi nie CZY NASTĄPI, lecz KIEDY. Naprawdę sądzisz, że Słońce będzie palić się wiecznie? Ono przecież się spala, jak każda gwiazda i kiedyś zgaśnie całkowicie;-)
    Pozwolisz, że wkleję z podręcznika do astronomii: "Choć spalające wodór Słońce zachowuje się spokojnie, nie pozostaje wciąż takie samo. Jego jasność stopniowo wzrasta i wiadomo już, że za mniej więcej miliard lat będzie świeciło 10% intensywniej niż dzisiaj. Wywoła to prawdopodobnie silniejsze parowanie ziemskich zbiorników wody i nasza planeta w dość krótkim czasie zamieni się w olbrzymią szklarnię: temperatura na jej powierzchni przekroczy tysiąc stopni i wszystkie oceany wyparują". Tak czy inaczej marna perspektywa;-)

  • e.urlik

    Troszkę żartowałam... ale strasznie będzie żal naszej Ziemi, tych wszystkich pięknych zwierząt i lasów zielonych :-( A perspektywa? Hm, jakoś się TERAZ nie martwię. I ty też się nie martw. Dobranoc. Aha, a ja tu przecież w sprawie mojego blogeczka na www.mycastle.video.blog gdybyś zapałała chęcią odwiedzin. Wprawdzie jeszcze nie skończyłam przenosić, ale... Całuski

  • Gość: [kolewoczy] *.internetdsl.tpnet.pl

    Własnie, dzięki, bo wszyscy na gwałt podają nowe adresy, ale gdzie ja mam je zapisać? Dobrze by było, gdyby taki adres pojaiwał się wraz z podpisem danej osoby, automatycznie mogłabym wchodzić.

  • kolewoczy

    Nie da się komentować u Ciebie, bo nie puszcza mnie bez wpisania adresu e-mail.

  • ciotkaeliza

    Potrafisz wzbudzić w człowieku refleksję, żeby tylko Macierewicz albo jakiś inny Błaszczak nie przeczytał ;))

  • annazadroza

    Jak to gdzie zapisać? Na papierze, w notesie, żeby się nie zgubiły. Zajrzysz jak Ci się zachce. Może zatęsknisz?

  • kolewoczy

    @ciotkaeliza, ale nie bardzo rozumiem, co oni mają do tego;

    @annazadroza, notesik z namiarami internetowymi - czy nie paradoks?

Dodaj komentarz

© nie nazbyt serio
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci